Szczenięca seria: część pierwsza - jak wybrać psa dla siebie?

Aktualizacja: lut 21

PSIEmano!

Pewnie część z Was już wie, że obecnie jestem monotematyczna - musiało się to zatem przełożyć również na bloga! Chodzi oczywiście o nowego członka naszej rodziny - Chillout'a :). Chciałabym podzielić się z Wami tym, w jaki sposób przygotowałam się na jego przyjście, co moim zdaniem stanowi "szczenięcy niezbędnik" i co robiłam przez nasze pierwsze dni razem. Część 1. najnowszej serii na blogu stanowić będzie o świadomym wyborze psa. No to jedziemy! :)


Nauka trwa całą dobę! Nie tylko sesję szkoleniową! :)

WYBÓR PSA

Postanowiliśmy już, że chcemy mieć psa. Co teraz? Teraz dobrze zastanówmy się, jaki to powinien być pies!


Przede wszystkim odpowiedzmy sobie na podstawowe pytania:

1. Ile czasu w ciągu dnia chcę poświęcić psu?

2. Czy w domu mieszkają dzieci, inne psy lub inne zwierzęta?

3. Jakie jest moje doświadczenie z psami?

4. Jaki będzie "cel" mojego pupila: pies-towarzysz, pies-stróż, pies-sportowy, pies-terapeuta?

5. Jaki jest mój poziom aktywności w ciągu dnia?


To chyba najważniejsze, moim zdaniem, kwestie, na które powinniśmy sobie szczerze odpowiedzieć, zanim zdecydujemy się na konkretnego psiaka.


Po pierwsze, pamiętajmy o tym, że każdy pies jest zwierzęciem socjalnym, co oznacza w skrócie tyle, że codziennie potrzebuje kalorycznej dawki kontaktu ze swoim człowiekiem. Nie oznacza to czasu poświęconego na wspólne leniuchowanie na kanapie (choć dla wielu taki kontakt również jest ważny), chodzi o czas, w którym aktywnie poświęcamy uwagę swojemu psu: na ćwiczeniach, wspólnej zabawie, stawianiu wyzwań, budowaniu relacji. Chodzi o czas, który jesteśmy w stanie poświęcić w 100% na naszego psa - bez oglądania tv, czytania maili czy rozmowie przez telefon. Są psy, które tego czasu potrzebują więcej i takie, które potrzebują go mniej i często jest to zależne od ich typu: psy pasterskie, które z założenia miały pracować przy człowieku, będą potrzebowały więcej uwagi z naszej strony niż na przykład terriery (które miały być z założenia psami niezależnymi, podejmującymi własne decyzje) czy molosy (mające pełnić rolę stróża). Dowiedz się, jaki był pierwotny cel rasy, którą sobie upatrzyłeś i sprawdź, jak dużo uwagi z Twojej strony będzie potrzebować dany typ.


Po drugie, pamiętajmy o tym, że nie każdy pies będzie dobrze czuć się w towarzystwie małych dzieci czy innych zwierząt. Są psy, które lepiej radzą sobie w pojedynkę (często są to psy stróżujące), inne chętniej będą wchodzić w relacje z innymi psami (wiele psów myśliwskich). Są też psy, które są wrażliwsze na nagłe bodźce, których, nie oszukujmy się, solidnym źródłem są małe dzieci ;) (chociażby terriery, charty czy część delikatnych psów do towarzystwa) i takie, które z takimi bodźcami będą radzić sobie lepiej (jak samoyedy, labradory czy lagotto romagnolo). Zastanówcie się, ile nagłych zjawisk pojawia się w waszym domu na co dzień i spróbujcie dobrać psa, który lepiej sobie z nimi poradzi. Na pewno dobry hodowca czy psycholog psów chętnie odpowie na wszystkie Wasze pytania!


Po trzecie, ile masz doświadczenia z psami? I nie, nie pytam tu o liczbę psów, jakie miałeś od dzieciństwa :). Czy szkoliłeś wcześniej swoje psy? Współpracowałeś z behawiorystą? Uczestniczyłeś w kursach, seminariach, warsztatach czy wykładach o psiej tematyce? Czytałeś książki, artykuły? Czy po prostu wiesz, na co należy zwrócić szczególną uwagę podczas wychowania malucha, jakie mogą pojawić się problemy i jak sobie z nimi radzić? To też jest naprawdę bardzo istotne. Im więcej wiesz, tym "trudniejszego" psa możesz sobie wziąć. Co zazwyczaj oznacza "trudniejszy" pies? Ten bardziej inteligentny! ;) O tak, wysoka inteligencja psa potrafi być nie lada wyzwaniem - bo jeśli przewodnik nie zapewni odpowiedniej stymulacji umysłowej, to pies sam sobie takową znajdzie, a ta zazwyczaj nie przypadnie człowiekowi do gustu :D.


Po czwarte, pamiętajmy, że każda rasa została "stworzona" przez człowieka w konkretnym celu, a co za tym idzie - każdy typ psa będzie mieć predyspozycje do konkretnych zachowań. Labrador będzie nosił wszystko co tylko się da w pysku, pies pasterski wychwyci każdy nagły ruch, który będzie chciał zatrzymać (zagonić), beagle nie będzie chciał oderwać nosa od ziemi, pies gończy czy stróż będzie głosić (szczekać) pojawienie się każdej nowości na horyzoncie i tak dalej. Upewnij się, że charakterystyka psa powiela się z Twoim pomysłem na niego. Z niezależnego majestatycznego wilczaka czechosłowackiego raczej nie zrobimy mistrza OBI (psiego posłuszeństwa), z uroczego maltańczyka będzie słabszy zawodnik nose work (detekcji węchowej), inteligentny border collie będzie kiepskim kanapowcem, a mały słodki jack russel terrier nie nada się jako towarzysz twoich dziadków. Najważniejsze zatem? Wybieraj psa po charakterze (predyspozycji do zachowania), nie po wyglądzie czy wielkości!


Po piąte, jak lubisz spędzać wolny czas? Ile godzin przebywasz na zewnątrz (niezależnie od pogody)? Czy często wychodzisz wieczorami? Czy często wyjeżdżasz (i czy na te wyjazdy będziesz mógł zabrać psa)? Podróżujesz samochodem, pociągiem, autokarem, samolotem? Czy lubisz nowe wyzwania? Naukę nowych umiejętności? Pies bardzo często weryfikuje nasz sposób spędzania wolnego czasu i, zwłaszcza w początkowym okresie, tego czasu zajmuje całkiem sporo. Jeśli myślisz, że twój pies wychowa się sam, to jesteś w błędzie! Należy dobrze zaplanować proces wychowania, obejmując socjalizację, szkolenie psa, zapewnienie bilansu potrzeb charakterystycznego dla typu. Pies to żywy organizm, który będzie potrzebował Twojego przewodnictwa, wsparcia, opieki, ale również organizacji jego czasu "wolnego". Czas z psem nie powinien ograniczać się do trzech spacerów dziennie (a już absolutnie do samego biegania po podwórku!), więc zastanów się ile, poza spacerami, chcesz poświęcać go swojemu psu i dograj świadomie swój i jego poziom dziennej aktywności.


Chciałabym, aby powyższe pytania stały się dla Was wskazówkami na to, jak patrzeć na wybór psa dla siebie. Oczywiście, każdego (prawie) psa można zaadaptować do środowiska, w jakim żyjesz ty, ale na pewno będzie o wiele łatwiej i z o wiele mniejszym stresem (z obu stron), jeśli wybierzesz dla siebie psiaka, który spełni Twoje oczekiwania pod kątem "charakteru" i będziesz mógł zwyczajnie łuskać w jego predyspozycjach, zamiast chcieć na siłę zmieniać czy hamować jego naturalne style zachowania.


Zwracają się do mnie coraz częściej klienci, którzy psa jeszcze nie mają. Tak, tak! Chcą spotkać się po to, żebym pomogła im w wyborze psa, powiedziała o tym, czego od danej rasy mogą się spodziewać i jak się na nią przygotować. Zdarza się, że pod koniec takiej mojej wizyty ludzie decydują się na zupełnie innego psa niż ten, o którym myśleli na początku. Moim skrytym marzeniem jest, aby tendencja do tego typu spotkań wzrosła - myślę, że dzięki temu można by było uniknąć wielu problemów związanych z psim zachowaniem.


Jestem psem? A może kotem? :D


WYBÓR HODOWLI

Kiedy już wybraliśmy rasę, przyszedł czas na wybór hodowli. Naszym kryterium na pewno nie powinna być jej odległość od miejsca naszego zamieszkania ani to czy w danej chwili są dostępne szczeniaki. Chillouta rezerwowałam rok wcześniej, Hipisa - około 1,5 roku. Chciałam mieć pewność, że będę mieć szczeniaka z najlepszego miejsca, a nie z "taśmy produkcyjnej" czy od mało doświadczonej osoby pod kątem przygotowywania szczeniąt (i pamiętajcie, że często lata istnienia hodowli wcale nie muszą iść w parze z takim doświadczeniem).


Dobry hodowca zada Wam pytanie "po co Wam pies" i "dlaczego właśnie ta rasa". Dobry hodowca chce bowiem znaleźć jak najlepszy dom dla swoich szczeniąt, a nie "zebrać mamonę". Nie zdziwcie się zatem takimi pytaniami, to pierwszy plusik, jaki powinniście zaznaczyć ;).


Zwróćcie uwagę na kondycję rodziców Waszego przyszłego szczeniaka - nie tylko zdrowotną, bo o tym zazwyczaj pamiętamy, ale przede wszystkim tę psychiczną. Czy suka nie boi się nowych osób? Czy podejmuje jakieś aktywności kynologiczne poza wystawami? Czy dobrze odnajduje się w nowych sytuacjach? Jeśli nie masz pewności, poproś hodowcę o możliwość wizyty i zapoznanie się przynajmniej z przyszłą psią mamą. Od razu będzie też wtedy okazja na obejrzenie warunków, w jakiej rozpocznie swoje życie szczeniak - czy będzie to hodowla domowa czy kojcowa, ile czasu psy będą mogły spędzać z człowiekiem, jak hodowca przygotowuje psa do nowego domu.


A jak przygotowania powinny wyglądać? Hodowca powinien być świadomy potrzeby socjalizacji młodych szczeniąt i taką socjalizację zapewniać. Psiaki przed wyjściem do nowego domu powinny umieć jeść człowiekowi z ręki, zapoznać się z różnymi dźwiękami, podłożami, zabawkami, być trzymane na różne sposoby na rękach, przyzwyczajone do dotyku po całym ciele i tym podobne. Hodowcy powinni pokazywać nagrania z takiej wstępnej socjalizacji, dzięki czemu będziesz mógł obserwować zachowanie psów w miocie i wychwycić takie predyspozycje w zachowaniu, które odpowiadają Ci najbardziej. Wiadomo, że takie maluchy są jeszcze bardzo elastyczne i ich reakcje ulegają szybkim zmianom, ale już na tym etapie możemy zobaczyć czy szczenięta nie są przesadnie wycofane, poprawnie komunikują się z rodzeństwem i jak radzą sobie z dotykiem człowieka. Warto również odwiedzić hodowcę, kiedy szczenięta mają około 5-6 tygodni. Wtedy opowie Wam o tym, jakie maluchy są na co dzień, doradzi, który najlepiej pasuje do Waszych oczekiwań, sami też będziecie mogli "wyczuć", który szczeniak najbardziej do Was przemawia i na tej podstawie wybrać tego konkretnego. Przyznam, że ja od samego początku nastawiałam się bardziej na suczkę. Jednak po takiej wizycie w hodowli, rozmowie z hodowczynią, obserwacji zachowania maluchów - wybór ostatecznie padł właśnie na Chillouta! Mimo, że szczenięta były w miocie dość wyrównane, to jednak jego zachowanie podczas odwiedzin, jego opis z ust hodowczyni, która przebywa z maluchami każdego dnia, sprawił, że chłopak wydał się najbliższy moim oczekiwaniom. I od trzech tygodni dziękuję sobie za tamtą wizytę i dokonanie właśnie takiego wyboru, bo Chilli od dnia numer 1 w naszym domu udowadnia, że wybór nie mógł być lepszy! :)



A ZATEM

Przy wyborze nowego towarzysza starajcie się (choć wiem, że to trudne) nie kierować emocjami ani nie podejmować decyzji pod wpływem chwili. Pamiętajcie, że jest to decyzja na znaczną część Waszego życia. Zróbcie solidny "rachunek sumienia", po wyborze typu psa wybierzcie równie świadomie hodowlę i obserwujcie rozwój malucha od dnia narodzin. Dzięki temu wasz start we wspólne życie będzie o wiele przyjemniejszy!



Dzięki za psieczytanie pierwszego wpisu z moim udziałem w tle! Hau!




146 wyświetlenia