• Marta Dziedzic

Jak osiągnąć zen? Czyli o psim spokoju.

Psiemano!

W tym miesiącu na widelec bierzemy kwestię psiego spokoju. Czym tak właściwie jest, jak go osiągnąć (i utrzymać) oraz jak uniknąć problemów związanych z nadaktywnością i frustracją - o tym dziś na blogu Hauvard :)

Mamy psa. Postanawiamy zacząć go szkolić. Szkoła dla psów przekazuje nam listę niezbędnych umiejętności takich, jak siad!, leżeć!, równaj! czy nie!. Nagradzamy poprawne zachowania, próbujemy modyfikować te niepożądane. Najczęściej w tym "ferworze walki" z nowymi ćwiczeniami bardzo często zapominamy o kwestii najważniejszej - nauce odpoczywania. Nasz pies wykonuje serię komend, jednak często nie potrafi być spokojny w domu lub/i na spacerze - wyrywa się do psów, ciągnie na smyczy, ma problemy z koncentracją w ciekawym środowisku, szczeka na ruchy za oknem, biega po domu, wymusza naszą uwagę szczekaniem lub znoszeniem zabawek i tak dalej. Naszą odpowiedzią jest wtedy często zintensyfikowanie treningów posłuszeństwa, jednak czy szkolenie psa powinno wtedy iść w tym kierunku? Otóż nie zawsze - czasami wystarczą o wiele prostsze zabiegi :)

Planując wychowanie psa powinniśmy najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie czego od niego oczekujemy. Założmy, że:

  1. Chcę, aby mój pies na spacerach był skupiony na mnie, spokojnie omijał inne psy i ludzi lub spokojnie do nich podchodził, wracał ze spaceru zmęczony.

  2. Chcę, aby w domu mój pies był spokojny i cichy, nie niszczył/nie kradł, dał mi czas na zajmowanie się sobą, potrafił bawić się samodzielnie.

Brzmi dobrze? To uwierzcie, że jest to zupełnie możliwe do zrealizowania! :)

Skoro wiemy już, czego chcemy nauczyć psa, zastanówmy się czego go tak naprawdę uczymy. Odpowiedz teraz na poniższe pytania TAK/NIE.

  1. Na spacerze pies musi się wybiegać, dlatego często bawimy się w aportowanie

  2. Pies powinien socjalizować się z innym psami, dlatego, kiedy spotykamy jakiegoś na spacerze, to jeśli tylko jest możliwość, pozwalam mu na długie zabawy i gonitwy z nim

  3. W brzydką pogodę (deszcz/mróz) lub kiedy jestem zmęczony, wiem, że mój pies musi dostać swoją dawkę aktywności, dlatego staram się wtedy bawić z nim w domu, na przykład w przeciąganie się lub w aportowanie

  4. Wychodzę do pracy na X (wstaw dowolne) godzin, dlatego kiedy jestem w domu, staram się jak najwięcej uwagi poświęcić psu, spędzamy ten czas prawie zawsze razem

  5. Mój pies jest ciekawy świata, dlatego pozwalam mu obserwować, co się dzieje za oknem

  6. Mam psa w młodym wieku, dlatego staram się zapewnić mu jak najwięcej aktywnych rozrywek LUB mam starszego psa, dlatego staram się, aby jak najwięcej odpoczywał

Czy na któreś z pytań odpowiedziałeś twierdząco? Tak? To istnieje duże prawdopodobieństwo, że masz lub wychowujesz sobie właśnie nadpobudliwego psa! :) A nadpobudliwy, niespokojny pies to często problemy między innymi z separacją (zostawaniem w domu), wymuszaniem uwagi, niszczeniem (w domu lub w ogrodzie), zjadaniem śmieci, szczekliwością, agresją frustracyjną/smyczową.

Po kolei: jak dla naszych potrzeb możnaby zdefiniować psi spokój? Spokój rozumiem jako stan, w którym pies:

  • jest w stanie pozostać przez dłuższy czas w jednym miejscu (również samodzielnie) bez wokalizacji ani dyszenia, z rozluźnionymi mięśniami

  • jest w stanie przemieszczać się w naturalnym dla danego osobnika tempie, obserwując otaczające go środowisko bez wokalizacji, "zamierania" (stania/siadania/kładzenia się wpatrując się w jeden obiekt, z napiętymi mięśniami), chwytania przedmiotów do pyska czy gryzienia ich

  • w kontaktach z innymi psami/ludźmi ma cztery łapy na ziemi i korzysta z sygnałów uspokajających. potrafi samodzielnie przerwać kontakt z drugim osobnikiem

  • jest w stanie ignorować szybko poruszające się obiekty (rowery, biegaczy, inne psy, rzucane piłeczki, błyski światła i tym podobne)

Bilans potrzeb

Chcąc wychować spokojnego psa powinno się pamiętać, że psy pochodzą od drapieżników - wilków. Z powodu tychże korzeni aktywność dobowa psa jest wprost odwrotnie proporcjonalna do naszej - pies powinien spać w ciągu doby około 14-16 godzin (!), czyli być aktywny przez jedynie około 8 godzin. W tym czasie nasz zwierzak powinien mieć możliwość podjęcia każdej aktywności ze swojego bilansu potrzeb - to znaczy, w dużym skrócie, z listy aktywności zapewniających homeostazę, charakterystycznej dla danego gatunku. Dla psa domowego będą to przede wszystkim:

  1. potrzeba aktywności fizycznej

  2. o zbalansowanym ładunku emocjonalnym - dlatego właśnie zabawa w przeciąganie będzie miała przewagę nad samym aportowaniem: każdy wyrzut piłeczki powoduje wzrost napięcia u psa (gonie-chwytam-gonie-chwytam), podczas gdy przeciąganie się rozładowuje emocje kumulowane podczas pogoni za zabawką; stąd zachęcamy, aby psiaki mające problem z dynamicznymi obiektami, często przeciągały się z przewodnikiem w ich obecności

  3. potrzeba aktywności umysłowej

  4. szkolenie, eksploracja (poznawanie nowego otoczenia, zapachów, przedmiotów), rozwiązywanie problemów (zabawki interaktywne, pokonywanie zróżnicowanego podłoża), węszenie

  5. potrzeba zdobywania pokarmu

  6. z silnym naciskiem na zdobywanie - podanie psu jedzenia z ręki podczas pracy lub z zabawek interaktywnych takich, jak kong, kula smakula, mata węchowa czy wobbler będzie dla niego o wiele atrakcyjniejsze niż standardowe podanie go w misce; ponadto pies nie dostanie po prostu zastrzyku energetycznego po kalorycznym posiłku - zdobywając go aktywnie będzie jednocześnie spalał część energii, co pozytywnie przełoży się na większe ogólne wyciszenie w ciągu dnia

  7. potrzeba picia

  8. bez dwóch zdań pies powinien mieć stały dostęp do picia, również na spacerach - dlatego o każdej porze roku warto zabierać ze sobą wodę i miskę dla psa

  9. potrzeba snu i odpoczynku

  10. sen 14-16 godzin, aktywność około 8-10 godzin; niektóre (zwłaszcza młode) psy również należy tego nauczyć, bo będąc ciekawe świata, mogą się nawet przebodźcować (co z kolei prowadzido nerwic i wysokiej reaktywności, czyli przesadnego reagowania na pojawiające się bodźce) - jest to jeden z powodów, dla którego powinniśmy wprowadzić naukę izolacji: im mniej ciekawych elementów do sprawdzania, tym większe prawdopobieństwo, że pies wyciszy się i zaśnie

  11. potrzeba gryzienia i żucia

  12. dorosłe psy - około 20-30 minut dziennie, psy poniżej roku nawet dwukrotnie więcej (aby nie zbankrutować na naturalne gryzaki, śmiało możemy wykorzystać do tej potrzeby konga klasycznego lub quest)

  13. potrzeba kontaktu socjalnego (z człowiekiem i/lub z psem)

  14. kontaktu, który jest przyjemny, relaksujący i pozytywny - szalone psie gonitwy często są wynikiem nękania jednego psa przez drugiego lub wynikają z potrzeby rozładowania nagromadzonych się emocji, dlatego pamiętajmy, aby kontrolować psie kontakty, przerywać je spokojnym węszeniem (chociażby szukaniem smaczków w trawie) lub przyjmowaniem statycznej pozycji, dobierać odpowiednich kompanów dla naszego psa (o psiej komunikacji i zdrowych kontaktach więcej w przyszłości)

  15. potrzeba zabawy

  16. zarówno z kimś, jak i samodzielnie - dlatego warto mieć wachlarz ciekawych zabawek, którymi pies może zająć się bez naszego udziału

  17. zabawa powinna zawierać w sobie elementy łańcucha łowieckiego (to jest pogoń za uciekającym obiektem, chwycenie tego obiektu i rozszarpanie tego obiektu) - jeśli w psim życiu zabraknie możliwości regularnego spełniania potrzeb łowieckich (w ich szczątkowej formie), to pies szybko przekieruje sobie te zachowania na biegaczy, samochody, widok przechodzących za oknem osób, przebiegające psy, błyskające wieczorem światła i tym podobne

Zapewnienie wszystkich powyższych elementów każdego dnia, jest pierwszym krokiem do sukcesu. Drugim jest uwzględnienie w treningu czasu na naukę relaksacji. Pamiętajmy, że szkolenie psa, to nie tylko wykonywanie aktywnych komend, to również praca z emocjami i nauka radzenia sobie z nimi w różnych sytuacjach. Mało który pies po prostu "rodzi się spokojny" lub "uspokaja się z wiekiem" - większości z nich należy tego po prostu nauczyć.