Trening klateczkowy

Trening klateczkowy, czyli nauka spokojnego pozostawania w tzw. kenelu, jest tak naprawdę nauką, że jest to miejsce dla psa bezpieczne, jego azyl, gdzie może wypocząć, odciąć się od bodźców i nikt nie będzie mu tam przeszkadzał.

Doskonale sprawdza się jako trening podnoszenia pewności siebie wycofanych psów lub tych z problemami separacyjnymi, nauka odpoczywania dla psów pobudliwych/młodych czy zapewnienie „własnego kąta” podczas podróży z psem. Kenel sprawdza się o wiele lepiej od zwykłego posłania, ponieważ doskonale oddziela psa od pobudzających/stresujących go bodźców, stając się dla psa jego własną jamą. Klatka, aby spełniała swoją rolę, nie powinna być zbyt duża – przyjmuje się, że do wysokości psa w kłębie (czyli w punkcie, gdzie nosi obrożę) dodaje się 5-10cm i od wysokości dobiera pozostałe wymiary klatki, które mają mniejsze znaczenie. Zachęcamy aby trening rozpocząć na kenelach metalowych/plastikowych, a dopiero później wprowadzać transportery materiałowe.

Etap 1: nie taki diabeł straszny

Ustaw w klatkę w takim miejscu, z którego pies będzie mógł obserwować co dzieje się w mieszkaniu, ale nie w miejscu przechodnim. Warto spód klatki wyłożyć miękkim kocem i zakryć również cienkim kocem od góry, co dodatkowo wyciszy kenel. Każde jedzenie staraj się wydawać psu w klatce: miskę stawiaj w jej wnętrzu, gryzaki/konga przywiązuj w środku, aby pies nie mógł wyjść z nimi na zewnątrz, kilka razy dziennie wsypuj na koc garstkę chrupek, aby zostawić dla psa niespodziankę. Wykonuj ten etap tak długo, aż zobaczysz, że pies na widok szykowanego jedzenia sam zacznie biec do kenelu.

Etap 2: wchodzenie i wychodzenie na komendę

Stań przy klatce i zawołaj do siebie psa. Wypowiedz komendę „do domku” i wrzuć smakołyk do środka; kiedy pies wejdzie do klatki, pochwal go i podorzucaj kilka przysmaków, póki jest w środku. Po chwili wydaj komendę zwalniającą „koniec” i zachęć psa do wyjścia z kenelu. Po kilku powtórkach zacznij wrzucać smakołyki do środka, dopiero po wejściu tam psa. W przypadku, gdy pies wyjdzie przed komendą zwalniającą, jak najszybciej zachęć go do ponownego wejścia do środka.

Etap 3: pierwsze przymknięcia drzwiczek

Poproś psa o wejście „do domku” i wydaj jakieś atrakcyjne jedzenie (gryzaka naturalnego lub konga), po czym przymknij drzwiczki. Zostań przy klatce i otwórz ją zanim pies zdąży zjeść swoją zdobycz. Z każdą powtórką stopniowo opóźniaj otwarcie drzwiczek na 30s po zakończeniu jedzenia, minutę po, 3 minuty po itd. aż dojdziesz do kwadransa – wtedy dopiero możesz zacząć opuszczać pomieszczenie, w którym jest pies, również zaczynając znikać stopniowo – na 30s po zamknięciu drzwiczek, minutę, 3 itd. UWAGA! Wypuszczaj psa z klatki tylko pod warunkiem spokoju; jeśli by się rozszczekał/zacząć drapać w drzwiczki, powinieneś to przeczekać, wypuścić go dopiero, kiedy się uspokoi, a jednocześnie zanotować sobie, że w kolejnej powtórce należy zamknąć psa na krócej, elastycznie dostosowując trening do jego możliwości.

Etap 4: wydłużanie zostawania w klatce

W chwili, kiedy Twój pies potrafi zostawać sam w klatce na 15 minut podczas Twojej obecności i przy jej braku, możesz pracować nad wydłużaniem zostawania psa w klatce. Warto, aby każdego psa pies był chociaż na chwilę zamykany – dzięki czemu uczy się, że izolacja jest czymś naturalnym i nie należy się nią przejmować. Zachęcamy, aby zamykać psa w przykładowych sytuacjach: sprzątanie mieszkania, gotowanie i jedzenie posiłku, wprowadzenie gości, przyjmowanie paczek od kuriera, szykowanie się do wyjścia, a od czasu do czasu również na noc – dzięki temu, kiedy już będziemy musieli zamknąć psa na dłużej, np. podczas podróży, na wizycie na imieninach u cioci, na zawodach czy wystawie – będzie to dla psa zupełnie naturalna sytuacja.